wtorek, 8 października 2013

A dziś było USG:)

Doczekałam się.
Dziś miałam wizytę u lekarza. Po zważeniu (52kg, w sumie pół kilo do przodu od początku), analizie wyników (same komplementy usłyszałam:D) i wstępnym badaniu doktor zrobił mi USG mojego młodszego bobasa - to "genetyczne", pozwalające dokładnie ocenić budowę dziecka i szybko wykryć ewentualne nieprawidłowości.
Było to moje pierwsze w tej ciąży USG robione przez brzuszek, a nie - jak dotąd - od dołu. Miła odmiana;P

Od początku było widać, że, w przeciwieństwie do rodziców i starszego brata, ten maluch jest stworzony do pozowania. Badanie, które przy Andrzejku trwało półtorej godziny, tym razem zmieściło się w 30 minutach. Dzieciątko ustawiało się doktorowi dosłownie na zawołanie:)
Obejrzeliśmy sobie dokładnie jego główkę, buzię, serduszko i brzuszek. Doktor wykonał wszystkie niezbędne pomiary, cały czas objaśniając mi, na co właśnie patrzę. Potem obejrzeliśmy rączki i nóżki, liczyliśmy paluszki i, no właśnie. Powtórzyła się historia z 15 tygodnia poprzedniej ciąży. Ale o tym dalej.
Na koniec lekarz ocenił przezierność karkową (parametr pozwalający wstępnie określić ryzyko wystąpienia zespołu Downa - nasz wynik całkowicie mieści się w normie i ryzyko zostało określone jako niskie) i zmierzył dziecko od główki do pupy. Tu wynik jest imponujący - moja latorośl mierzy 7,3cm, co odpowiada połowie 14. tygodnia. Pozostałe wymiary podobnie - przybliżony termin porodu przesunął się więc z 18 na 12 kwietnia, jednak doktor uznał, że za "obowiązujący" nadal będziemy uważać ten pierwszy.
Cieszę się - jeśli maleństwo przyjdzie na świat w terminie, sprawi mamie najpiękniejszy prezent na 29. urodziny:D

Całość badania dostaliśmy na płytce w formie filmiku. Do tego doktor wydrukował nam jeszcze kilkanaście najciekawszych "ujęć" dziecka.

Jedyny "minus" całej wizyty był taki, że moje nadzieje na poznanie płci dopiero przy porodzie poszły się, mówiąc kolokwialnie, paść. Zarówno dziecko jak i doktor nie zachowali w tym względzie dyskrecji. Szansa potwierdzenia tej wstępnej diagnozy to, wg mojego lekarza, 90%
 Chcecie wiedzieć?
To zajrzyjcie TUTAJ.

A teraz fragment portfolio mojej młodszej pociechy:




17 komentarzy:

  1. Rzeczywiście ślicznie się ustawił Twój Maluch. Przepięknie wygląda. Podczas mojego ostatniego USG nie było tak rewelacyjnie widać mojej córeczki. Musiałam robić przysiady i gdzieś tam naciskać brzucholek, by się cokolwiek pokazało. Pięknie wygląda Twój dzidziuś:) Do pozazdroszczenia także Twoja imponująca waga, ja w tym tygodniu miałam już spory brzuszek:( i +3 kg:( Życzę zdrowia i wszystkiego dobrego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:)
      Andrzejek też nie chciał się ustawiać. Zawsze zasłaniał się rękami albo pępowiną. A co do wagi, w poprzedniej ciąży na tym etapie też miałam pół kilo, ale na minusie - wszystko przez ciągłe dolegliwości pierwszego trymestru. A do porodu i tak szłam z dwudziestokilowym nadbagażem;p
      A co do brzuszka - też już mam spory, ale cieszę się nim. Na podsumowanie trymestru go sobie zmierzę:)

      Usuń
  2. Mój synek przyszedł na świat 11 kwietnia :) Kwietniowe dzieci są wspaniałe, baranki zodiakalne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matko, to u nas będzie już całe stado... ja, mój brat, mój młodszy maluch, teściowa, Andrzejek (choć dwoje ostatnich z końca marca). Skądinąd tym razem naprawdę wstrzeliłam się z terminem - wypada dokładnie w moje urodziny:D

      Usuń
    2. Ja miałam termin z Anią na 35 urodziny męża, po cichu liczyłam na moje: 2 tygodnie wcześniej, ale urodziła się aż dwa miesiące wcześniej :-)

      Usuń
  3. Jej, wzruszyłam się, taki Mały Wielki Cud....śliczne zdjecia, my nie mielismy trójwymiarowych, niech rosnie zdrowo!

    Olu, jako farmaceuta i mama co myslisz o tranie i preparatach z alg, jak OmegaMed? Ania tranemwymiotuje, nie dziwie sie, bo tez mam odruch wymiotny. Mysle nad tym drugim, dziewczyny z forum polecaja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam te badania USG i strasznie się cieszę, że w końcu trafiło mi się dziecko "pozujące". Bo Jędruś od początku obracał się tyłem albo zasłaniał buzię czym się tylko dało;p

      Co do tranu - zgadzam się. Też mi po nim niedobrze. A OmegaMed ma fajny skład, smak też przyzwoity (przedstawiciel dał nam kiedyś próbki i cała apteka się zajadała), ale ja go nie kupiłam. Daję Jędrusiowi ryby, jak się nie uda dostać dobrych, to olej lniany (ten nieoczyszczony "budwigowy" na zimno), owoców tyle ile tylko chce jeść, kiszonki i miód - łyżeczkę-półtora dziennie do kaszki albo deseru. Jak na razie żadne suplementy nie są nam potrzebne:)

      Usuń
  4. Będzie braciszek! :)

    Chociaż znam dziewczynę co nawet przy przyjęciu do porodu na IP mówili, że chłopak będzie.A tu niespodzianka i okazało się, że jednak urodziła się dziewczynka :D Tak że wiesz, może nic straconego jeszcze i maluch okaże się dziewczynką ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się już przyzwyczaiłam. Od początku miałam przeczucie, że będzie dziewczynka - tak samo jak poprzednio. Więc, znając swoje rogate szczęście, od razu przygotowywałam się psychicznie na drugiego chłopaka. No cóż, raczej nie jestem stworzona do gier losowych.
      A oni przynajmniej będą mogli mieszkać w jednym pokoju;p

      Usuń
  5. Gratuluję drugiego bobaska:) Ładne imię, jedno z moich ulubionych:) pozdrawiam i wszystkiego dobrego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Również w imieniu męża, bo to on wybierał imię dla młodszej pociechy:)

      Usuń
  6. Piękne zdjęcia! Imię też śliczne wybraliście, ale najważniejsze, że maluszek dobrze się rozwija :) Sama radość :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy za wszystkie miłe słowa:)

      Usuń
  7. Gratuluję Ci gorąco ;-) i baaardzo się cieszę że wszystko w porządku ;-)
    zdjęcia cudne - wzruszyłam się ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale te zdjęcia są niesamowite, no to będzie miał Andrzejek braciszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby młodszy okazał spokojniejszy od starszego, bo nie wiem, jak ja dwóch takich łobuziaków opanuję;p

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...