środa, 25 września 2013

Przymiarki do wyprawki cz. I

Źródło: dziecko.niania.pl


Nie jestem przesądna - zamiast w zabobony, wierzę Opatrzności, dlatego z obmyślaniem i kompletowaniem wyprawki nie czekam do momentu, kiedy będę już ociężała jak hipopotam, tylko część rzeczy chcę załatwić jak najszybciej:



Źródło: Google

1. Przejrzeć ubranka po Andrzejku
2. Zastanowić się nad tym, co będzie potrzebne i sklecić jakąś listę
3. Przejść się po sklepach i zobaczyć wybrane rozwiązania na własne oczy
4. Kupić niezbędne rzeczy
5. Wyprać i wyprasować stare i nowe ubranka, pościel etc.
6. Wyczyścić wózek i zmienić nadwozie
7. Spakować się do szpitala
8. Złożyć łóżeczko

Część z tych rzeczy już zrobiłam.

Ad. 1. Będąc w wakacje w Krośnie, przeglądnęłam rzeczy po synku. Zostawiłam te, które nie mają plam i dziurek, a te najmniej ładne wyniosłam do kontenera na odzież. Spisałam, ile i czego jeszcze dokupić.

Ad.2. Zaczęłam, pamiętając swoje wcześniejsze doświadczenia, obmyślać i spisywać to, co trzeba będzie kupić.

Ad.3. To później. Mniej więcej w połowie ciąży planuję m.in. przejechanie się po sklepach dziecięcych w celu przetestowania dostawek do wózka.

Ad.4. Możecie się ze mnie śmiać, ale już teraz wynajduję promocje na rzeczy, które stuprocentowo będą mi potrzebne, i je gromadzę.  Mam już parę opakowań chusteczek "Lactacyd", zapas płynu do higieny intymnej, który ratował mnie w poprzednim połogu, parę opakowań wkładek poporodowych  i trochę ceratowanych od spodu podkładów 60*90cm, których używałam ja (od tygodnia przed terminem, żeby nie zmoczyć łóżka ewentualnymi "wodami", a potem w szpitalu po cc) i Jędruś - do przewijania.
Kupiłam też już w sh trochę ubranek w zamian za te, które podczas krośnieńskiego przeglądu postanowiłam pożegnać. Łupami pochwalę się jutro, kiedy obfotografuję je w dziennym świetle.

Ad.5. To planuję na 6-7miesiąc ciąży. Przy Jędrusiu był to dla mnie najfajniejszy okres ciąży, w którym miałam jeszcze dużo siły i chęci.

Ad.6 i 8. Mąż zrobi to już kiedy pójdę do szpitala i zaangażuje w te przygotowania Andrzejka.

Ad. 7. Myślę, że 3-4 tygodnie przed terminem wystarczy.

Do dokupienia pozostaje w zasadzie tylko fotelik samochodowy  (Jędruś niestety jeździł w byle czym - bo się nie znałam i poskąpiłam. Teraz przymierzam cię do Maxi-cosi cabrio-fix ) i adaptery do montowania go w ramie naszego wózka, dostawka do wózka dla Andrzejka, nowy materacyk i wyściółka do gondoli (poprzednie mają brzydkie plamy po ulewaniach starszaka) i materac do łóżeczka dla dla mniejszego misiaczka. No i nowy przewijak na łóżeczko, bo jędrusiowy bardzo już popękał. Fajnie byłoby też, gdyby udało się przenieść Andrzejka na duże łóżko, nie musielibyśmy wtedy potykać się o 2 dziecinne. No ale nic na siłę.

Nie będzie niczym odkrywczym stwierdzenie, że kompletowanie wyprawki dla kolejnego dziecka jest nie tylko tańsze, ale i łatwiejsze niż przy pierwszej latorośli - szczególnie jeśli, tak jak u mnie, dzieci rodzą się w podobnym momencie roku.
Pomijając fakt, że sporo rzeczy po prostu się już ma, wydaje mi się, że to dlatego, że przy drugim dziecku jest się po prostu mądrzejszym i bardziej doświadczonym. Pewne rzeczy są już wypróbowane i łatwiej unikać pokus czekających na debiutantów. Prosty przykład - ciuszki. Na pewno nie kupię już bodziaków i pajacyków zapinanych z tyłu, szczególnie tych z "klapką" na pupę. Może to i ładne, ale niewygodne dla leżącego na plecach niemowlaka i zapinającego kilkanaście razy dziennie toto rodzica. Kolejny - kosmetyki. Mój młodszy maluch będzie używał dokładnie tych samych, co jego starszy brat. Na początek tylko płyn natłuszczający "Ziajka" i do pupci Linoderm Plus z alantoiną. Żadnych cudów do twarzy, szamponów, oliwek i innych pierdółek. W razie potrzeby znów sięgniemy do kosmetyczki Jędrusia:)
Nie zamierzam też kupować smoczków-uspokajaczy, butelek (te mam po Andrzejku) ani zabawek. Tych mamy masę, a dostaniemy pewnie jeszcze drugie tyle. Będę za to musiała kupić laktator. Poprzednio miałam ręczny z Aventu, przechodni w rodzinie - i na nas zakończył swoją ziemską wędrówkę, bo części do niego są cholernie drogie, a u nas sprzęcicho chodziło na okrągło przez ponad 16 miesięcy. Tym razem kupię raczej elektryczny. Zastanawiam się nad używanym Aventem albo Lovi Prolactis, ewentualnie nowym  Tufi - też ma świetne opinie, a jest o połowę tańszy.

 Z zakupów dla siebie - czeka mnie wybór spodni ciążowych i to we w miarę niedługim czasie. Na razie, choć brzuszek jest już widoczny, mieszczę się w spodnie sprzed ciąż, ale to kwestia raczej tygodni niż miesięcy. Na razie poluję w sh i w necie, ale królują rozmiary od L w górę:(
Będę też musiała kupić nowe biustonosze i najważniejsze - rajstopy i pończochy przeciwżylakowe. Mam już ulubioną, od lat wypróbowaną firmę - jeszcze z czasów stażu w Aptece Bonifratrów, która - oprócz zielarstwa - specjalizuje się właśnie w profilaktyce i leczeniu żylaków. Wiedzą podzielę się z pewnością, kiedy znajdę wolny wieczór na napisanie dłuższej "tyrady";p

A na razie - zmykam na kolację:)

19 komentarzy:

  1. A może podzielisz się swoim doświadczeniem z mniej doświadczonymi- jaki wózek? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam Tako JumperX. Zbieram się do napisania o nim całego posta, ale nie mam ładnych zdjęć gondoli. Wady ma moim zdaniem dwie - waży sobie 15kg i przy spacerówce jest słaby dostęp do kosza. Ale poza tym jest super. Nie żałuję.

      Usuń
    2. My mamy TJ GT i też w spacerówce kiepski dostęp do kosza. Poza tym jest super, jestem bardzo z niego zadowolona tym bardziej, że kupiłam używany, a spokojnie pojeździ nim jeszcze i z dwoje dzieciaków ;)

      Usuń
  2. Jak ja bym chciała znowu szykowac wyprawkę. :) Chciaż na tą chwilę praktycznie wszystko mam, bo Mlody dopiero 5 miechów. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E, tym razem się raczej nie napracuję. Też właściwie wszystko już mam, części rzeczy np. wanienki, dzieciaki będą używać na zmianę. To nie to samo, co pierwszy raz. Ale buszowanie za ciuszkami cieszy tak samo:)

      Usuń
  3. Też dziś w lumpku byłam :D Za czymś konkretnym, wkrótce pokażę ;)
    Co do pkt 4 ja Cię wcale nie wyśmieję, bo skoro wiesz już co się przydało, co sprawdziło to jeśli masz gdzie trzymać to bierz. Zawsze to coś z głowy na później :)

    OdpowiedzUsuń
  4. fajne takie przygotowania... :-) czekam na tyrade o rajstopach, bo niestety czasem mi jakis flaczek gdzies wyjdzie, wiem, ze mam slabe zyly...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mąż puka się w głowę, że już mi się wicie gniazda włączyło. A mnie te przygotowania ratują przed ciągłym myśleniem o tym, że tu mnie kłuje, a tam mi niedobrze:D Potrzebna rzecz.
      A post o rajstopkach w przygotowaniu:)

      Usuń
  5. Kurczę, jak tak Cię czytam, to już trochę nie mogę się doczekać momentu, kiedy ponownie będę mogła kompletować wyprawke ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najfajniejsza rzecz w ciąży. No, może oprócz ruchów dziecka:)
      Może już niedługo?

      Usuń
  6. "Maxi-cosi cabrio-fix" - my też mieliśmy kupić, ale trafiliśmy na fajnego sprzedawcę w Smyku, który pokazał na Safety 1st - jest identyczny, a 2x tańszy. Zdał te same testy, jak dla mnie, niczym się nie różnił od maxi cosi oprócz koloru - jest smutny i czarny a maxi był w kwiatki. :-) Jeśi będziesz mieć okazję to postaw obok się te dwa foteliki i porównaj. Kupowaliśmy nie dawno, bo dziecko wyrosło z fotelika, który był dołączony do wózka 3w1 Bebecara, tak więc potrzebna była przejściówka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Muszę jeszcze tylko sprawdzić, czy są do niego adaptery do mocowania na ramie mojego wózka:)

      Usuń
    2. Aha... no to nie wiem. :( Ja mam osobną spacerówkę - parasolkę i gdy jedziemy gdzieś autem, bierzemy ją w bagażnik.

      Usuń
    3. Dla starszego dziecka ok, ale noworodka nie będę mogła wozić w parasolce:(

      Usuń
    4. To zależy, ile możesz wydać na wózek. Teoretycznie np. w parasolce maclarena można zamontować miękką gondolę dla noworodka.

      Usuń
    5. Tego nie wiedziałam, może gdyby wcześniej, to bym się szarpnęła na jakiegoś XT zamiast mojego Tripa. Ale już po ptokach, że tak powiem:/

      Usuń
    6. W xt chyba nie można, ale w xlr już tak. Nie wiem, jak z dostępnością tych gondoli w Polsce. Gdybym o tym wiedziała wcześniej, to właśnie kupiłabym maclarena z miękką gondolą zamiast Bebecara 3w1, bo i tak fotelik i spacerówka z Bebecar okazały się bublem i musiałam kupić oba... Ty też masz już wózek, więc możemy jedynie żałować. :p

      Usuń
    7. Ale ja z obu wózków jestem w sumie bardzo zadowolona:)
      Chociaż pewnie jakbym wiedziała o takim rozwiązaniu przed urodzeniem Jędrusia, to wzięłabym to pod uwagę

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...