czwartek, 19 września 2013

Podsumowanie drugiego miesiąca ciąży

Minął kolejny, drugi już miesiąc mojego oczekiwania na jędrusiowe rodzeństwo.
Minął miesiąc, ale drobne ciążowe niedogodności są nadal ze mną. Przywykłam do nich do tego stopnia, że dzień bez porannych mdłości albo zachcianki na sól z dodatkiem twarożku budzi we mnie coś jakby zaniepokojenie i sprawia, że cicho modlę się o znak, że wszystko jest po staremu.

Powiedzieliśmy już o dziecku najbliższej rodzinie. Ku mojemu zdziwieniu, nikt nie pytał jak sobie poradzimy ani nie narzekał na ciężkie czasy - wszyscy się cieszą i gratulują:)
Zaczęły się już nawet spekulacje na temat płci - pewnie ze stanu mojej cery i zaokrąglającej się już sylwetki babcia i prababcia malucha wywnioskowały, że jest on dziewczynką;p
Ale ja tam wiem swoje;p

Najważniejszym punktem tego miesiąca była wizyta u lekarza, w czasie której dowiedziałam się, że dziecko mierzy (tzn. przed ok. półtora tygodnia mierzyło) 2,5cm licząc od czubka głowy do pupy. I że  zastrzeżeń do jego rozwoju na razie brak. Mam co prawda malutkiego krwiaka, ale nie stanowi on zagrożenia dla dziecka i przy odpowiednio spokojnym trybie życia i systematycznym zażywaniu leków powinien się szybko wchłonąć.
Bardzo na to liczę, bo, może z powodu doświadczeń z poprzednich ciąż, na hasło "krwiak" od razu zapala mi się moja wewnętrzna czerwona lampka.

Jeśli chodzi o moją statystykę:
  •  prawie półtora tygodnia temu ważyłam 51,7kg, a więc 200g na plusie. Teraz pewnie ciut więcej, ale nie ma tragedii.
  • w biodrach nadal 92cm, za to w pasie już 67 - czyli +3cm. Wieczorami brzuszek zaczyna już być lekko widoczny. Na razie w miarę swobodnie wchodzę w spodnie sprzed ciąż, ale podejrzewam, że już za miesiąc-półtora w ruch pójdą gatki z panelem.
  • urósł mi biust. Musiałam popuścić ramiączka i haftki w obwodzie, żeby jeszcze trochę wytrzymać w dotychczasowym rozmiarze. Niedługo z 65E będę musiała przeskoczyć na F. Ciekawe, czy mój ukochany Esotiq takie szyje - poza modelami do karmienia. A może znacie inne niedrogie firmy z szeroką rozmiarówką dla patyczaków?
A to ja i początki mojego brzuszka - zdjęcie prawie aktualne, bo z wczoraj:


Z wieści okołociążowych - Andrzejek już chyba przywykł do "nowej" mamy. Wcale nie domaga się brania na ręce, ani zdejmowania z krzesła do karmienia. Z wychodzeniem i wchodzeniem na nie radzi sobie sam, więc nie muszę się dodatkowo forsować. Przewijanie na podłodze też już mamy opanowane. No dobra, prawie, bo mały często mi jeszcze zwiewa.
No i Jędruś chyba częściowo zrozumiał już, że mama ma w brzuszku dzidzię. Czasem nawet przychodzi się do niej przytulić. Wie też, że on i tatuś nie mają dzidzi - dzidzia jest tylko u mamusi.
Oby był fajnym starszym bratem...

14 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dzięki.
      Pewnie właśnie dlatego rodzinka męża podejrzewa dziewczynkę;p

      PS. Nobla temu, kto wymyślił podkład, puder i korektor;p

      Usuń
  2. Gdybyście spodziewali się trzeciego czy czwartego dziecka to pewnie rodzina by coś wspomniała o ciężkich czasach. :-) Pewnie wszyscy liczyli na drugie dziecko, że wasz synek miał rodzeństwo i nie był sam na świecie. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kompletnie po Tobie nie widać. :) Gratuluję. Tez bym chciała rodzeństwo dla Ksawerego, ale nie mam z kim...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:D
      A Ksawery póki co ma fajną mamę, a co do rodzeństwa - może nie będzie tak źle...

      Usuń
  4. Andrzejek na pewno będzie fajnym bratem :) Chociaż pewnie nie obejdzie się bez trudnych dni, zazdrosci itp..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tego się boję - jak my to zrobimy, żeby on nie poczuł się odrzucony i mniej ważny

      Usuń
  5. Pięknie wyglądasz - oby tak do końca :) A Andrzejek na pewno będzie super starszym bratem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Byleśmy oboje byli zdrowi:)

      A co do Jędrusia, to mam tylko nadzieję, że młody nie będzie bardzo zazdrosny...

      Usuń
  6. Bardzo ładnie wyglądasz :) Też bym chciała rodzeństwa dla Matiego, ale mój Małż ma inne zdanie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.
      My planowaliśmy dla Andrzejka taki prezent raczej na trzecie urodziny, ale prezent postanowił wprosić się na drugie - no, może z akademickim kwadransem spóźnienia:)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...