sobota, 28 września 2013

Osiemnastka!

Za szybko ten czas leci,  za szybko!
Śliczna różowa zawartość tobołka w ubiegłoroczny prima aprilis przywiezionego ze szpitala skończyła półtora roku i nie jest już ani różowa, ani chętna do zawijania w tobołek.

Teraz to już poważny młody mężczyzna, który żąda udziału w decyzjach o tak ważnych sprawach jak zawartość śniadaniowego talerza, spodnie, które będzie tego dnia nosił i wybór placu zabaw, na którym raczy się podczas danego wyjścia bawić.

W domu cały czas musi grać muzyka. Cisza dla synka stała się ostatnio nie do zniesienia. "Daj gyało(grało)" (włącz radio) i  "waba gya"(żaba gra - Jędruś ma pozytywkę z żabą) to ostatnio najczęstsze słowa wypowiadane przez moją latorośl. Non stop uruchamia też kiczowate melodyjki w jeździku, a zdarza się, że radio, żaba i jeździk produkują się naraz - młody potrafi bowiem obsłużyć się sam. Ogłuchnąć można...

Andrzejek porozumiewa się już całkiem sprawnie, najczęściej dwu- lub trzy-wyrazowymi wypowiedziami, ale czasem udaje mu się sklecić pełne, a przy tym całkiem logiczne zdanie. Duma rozpiera rodziców, nie ma co! Pojedynczymi wyrazami lub półsłówkami odpowiada tylko na pytania, oczywiście takie najprostsze. W tej dziedzinie odnieśliśmy ostatnio nie lada sukces - synek bezbłędnie odpowiada już na pytania o imię, nie tylko swoje, ale też mamy i taty:)

Próbuję powoli oswajać synka z nazwami kolorów, ale na razie dla Andrzejka to - jak to dla faceta - czarna magia. Ale cierpliwości, matko, gutta cavat lapidem...
Wie za to, że urządzenia elektryczne lepiej pracują ("wwwww"), kiedy podłączy się je do prądu - i potrafi je podłączyć. Wie, że kabel wkłada się "do kontantu" i że w kontakcie jest "plond", a "plond be". Tylko co z tego, że wie, skoro pokonał już wszystkie dotychczasowe zaślepki?


Młody potrafi też stopniować swoje zadowolenie. Na razie tylko z serwowanych posiłków, ale na początek dobre i to. Jedzenie możemy więc podzielić na:
  • ble - okropne, niejadalne
  • łe niam - niedobre, ale zjem, bo jestem głodny
  • mhm - może być
  • dobe  
  • pyyycha
Ruchowych nowości w zasadzie brak - Andrzejek skupił się głównie na gadaniu. Chociaż nie, nauczył się jeździć na jeździku, odpychając się nogami, i używać kierownicy do sterowania skrętnymi przednimi kołami autka. Może nauczyłby się tego szybciej, gdyby wcześniej dostał taki pojazd? Chciałam mu nawet kupić rowerek biegowy, ale niestety, Jędruś jest jeszcze za niski. Może na wiosnę? No i jeszcze jedno: zwisając z drabinek, młody podciąga już zgięte nogi pod brzuszek.

Teraz trochę statystyk:
wzrost: 84cm
waga: 10,1kg
główka: 51,5cm
nr buta: w większości firm 23, dorzynamy jeszcze Emele nr 22, ale do końca jesieni już nie dotrwają.

Czyli urośliśmy w sam raz, trochę mniej przytyliśmy, stopy rosną zdecydowanie za szybko;p
Mieliśmy też jedno szczepienie (przypominającą dawką Di-Per-Te), które mały zniósł bez zarzutu, a wcześniej próbę wprowadzenia pieczonego w cieście mleka zakończoną niewielkim zaostrzeniem AZS (kilka delikatnych plamek, które zniknęły po paru dniach natłuszczania Linodermem) i jednodniową śluzową biegunką. Poza tym zdrowie i energia dopisuje smykowi jak zawsze.



Ostatnio odnotowaliśmy u synka dowody na istnienie pamięci długotrwałej. Andrzejek bez problemu rozpoznaje na zdjęciach osoby, których nie widział od kilku tygodni i pamięta ich imiona. Ukochany niekapek, zostawiony przez nieuwagę u cioci i podmieniony na ten sam model w tym samym kolorze, popadł w niełaskę. Jakby synek wiedział, że to nie jest ten sam kubeczek. Choć minęło już ładnych parę dni, mały cały czas płacze o tamten, a my nie za bardzo mamy jak go teraz odebrać. Na szczęście synek umie już pić po dorosłemu, więc może to wstęp do rozstania na dobre?
Wygląda na to, że zaczyna też działać jędrusiowa wyobraźnia. synek coraz częściej robi coś "na niby" - wkłada sobie na głowę puszkę po klockach i oznajmia, że ma "hem"(hełm), łapie zasilacz od laptopa i udaje, że rozmawia przez telefon, a nic nie jest tak fantastyczną stajnią dla drewnianego konia jak pudełko po mojej herbatce laktacyjnej.

Mój osobisty sekretarz;)

Jędruś odkrył też w sobie żyłkę handlarza i negocjatora. Niedawno za śmieszne pieniądze wykupił od nas odkurzacz, a dziś w zamian za zwrot butelki płynu do mycia naczyń musiałam dać mu aż 4 kulki skarpetek do zabawy.
Najbardziej jednak andrzejkową mamę rozczula nowość z wczoraj: "Adziej kocha" połączone z buziakiem. A kiedy już Andrzejek da buziaka mamie, wyciąga łapkę w kierunku brzuszka i dodaje: "dzidzi kocha", po czym głaszcze brzuszek albo też daje buzi. Jednak drobne małżeńskie czułości przy dziecku to dobra rzecz:)



10 komentarzy:

  1. Faktycznie czas leci niesamowicie.Ani się nie obejrzałam ,a moja Lenusia już w zerówce.Słodki ten Twój osobisty sekretarz:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie... chyba następnym razem jak si e obejrzymy, nasze dzieci będą zdawać maturę:)

      Usuń
  2. Ale czas szybko leci.... najlepszego dla Andrzejka :)
    Ani się obejrzysz a już następne będzie na świecie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Andrzejek na moich kolanach dziękuje za życzenia:D

      No właśnie, tyle co zastanawiałam się, skąd to dziwne samopoczucie, a już mamy 12 tydzień:) Jeszcze tylko parę miesięcy i się zobaczymy... poprzednia ciąża ciągnęła mi się jak flaki z olejem, a ta przy Andrzejku leci błyskawicznie:)

      Usuń
  3. brawo za 18stkę :)
    Co do "kocha" to Iśka już zauważyła, że mnie tym rozwala na łopatki więc perfidnie to wykorzystuje kiedy może. Ostatnio skakała na przewijaku- przewijak na łóżeczku. Kiedy zawołałam, żeby przestała to z szelmowskim uśmiechem mi krzyknęła 'koam cie' . No. :D I skakała dalej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę za bystre te nasze dzieciaki:)

      Usuń
  4. Ostatnie najlepsze, bo brakowało Ci Andrzejkowych czułości :-) Słodziak...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadal nie należy do wylewnych, ale te rzadkie gesty mnie po prostu rozwalają...

      Usuń
  5. Najlepsze życzenia na pierwszą 18-stkę Andrzejka ;-)
    I bardzo mnie ucieszyła plakietka na wózku ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy za życzenia.
      A plakietka jest super - i działa:) Zostaje z nami i za pół roku przepniemy ją na gondolę

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...