piątek, 20 września 2013

Masz ci babo placek - i pocieszenie na zaostrzenie.

Źródło: eioba.pl
Zrobiłam wczoraj, wedle wskazówek naszej pani alergolog (KLIK) próbę prowokacyjną z ciastem, wykorzystując przy okazji nieco wynalezionego przez mojego męża Gerbera Pepti (więcej w TYM poście). Wykorzystałam znaleziony w necie przepis na ciasto bez jaj, mleko zastąpiłam połową szklanki wspomnianego wynalazku męża i wodą, zamiast wanilii dodałam odrobinę (pół łyżeczki na blachę) cynamonu (młody go zna i dobrze toleruje) i dorzuciłam trochę śliwek. Przepisu jednak nie polecę, bo, mimo wszystkich moich wysiłków, ciasto z dodatkiem Bebilonu pepti okazało się nie tylko niejadalne, ale nawet niewąchalne.

Nawykłemu do tego świństwa synkowi ciasto smakowało, ale niestety, to byłoby za piękne, żeby mogło być prawdziwe. Po zjedzeniu kawałka placka wczoraj na podwieczorek już po kąpieli zauważyłam nieduży suchy - nomen omen - placek na lewym policzku i małe plamki na łokciach. Złapane w porę i wypielęgnowane od początku, nie powinny Andrzejkowi dokuczać. Gorzej, że dziś do zmian skórnych dołączyła biegunka. Niezbyt nasilona - taka typowo alergiczna - po Jędruli, poza wysypką, w ogóle nie było widać, że coś mu dolega, ale nasze poniedziałkowe szczepienie stoi pod wielkim znakiem zapytania. Zabierzemy młodego do lekarki, a ona go obejrzy i najwyżej odroczy szczepienie, świat się nie zawali.

To wspomniane w tytule pocieszenie było potrzebne chyba bardziej mnie niż Jędrusiowi. Zawsze po nieudanej prowokacji mam nos na kwintę i zastanawiam się, co zrobiłam źle. Może za bardzo się pospieszyłam? Może w mieszance było jednak za dużo tego Gerbera... Tymczasem mama męża, chcąc sprawić prezent wnusiowi, dostarczyła masę radochy nam wszystkim. Wzmiankowanym prezentem było autko-jeździk do odpychania się nogami, o takie:



Andrzejek wsiadł na taki pojazd pierwszy raz w życiu, ale od razu załapał, jak trzeba się odpychać nogami, a chwilę później opanował też sterowanie kołami za pomocą kierownicy. A my, dorośli, siedzieliśmy w różnych kątach pokoju i obserwowaliśmy, jak nabiera wprawy w prowadzeniu samochodu. W pewnym momencie Jędruś krzyknął: "jedzie do baci"  - i rzeczywiście, w wyniku kilku sprawnych manewrów precyzyjnie zaparkował przed babcią i z pojazdu dał jej buzi. Podobnie podjeżdżał też "do taty" i "do mamy", a po osiągnięciu celu głośno oznajmiał, kogo tym razem zamierza zaszczycić. I tak przez prawie pół godziny. Aż żałuję, że fotorelacji nie ma, ale szkoda mi się było odrywać... Mój Misiul kochany:D

8 komentarzy:

  1. współczuje tej alergii pokarmowej ... u nas tak est z pszenicą ... Norbert momentalnie reaguje... nawet na najmniejszą ilość ....

    Prezent trafiony :-)) taki jeżdzik to super sprawa :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jeszcze ciekawiej macie... współczuję takim małym alergikom, a najbardziej wtedy, kiedy trzeba odmówić im czegoś, co chętnie by zjedli:(

      A jeździk u nas okazał się kapitalnym pomysłem, wreszcie mały spożytkuje swoją energię inaczej niż na szalone biegi i wspinaczkę po meblach:D

      Usuń
  2. Wspolczuje tej alergii. Obrzydliwa sprawa.
    A jezdzik super :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorsze alergiczne przygody już mamy za sobą, to teraz to już w zasadzie tylko drobna niedogodność.
      Teraz najtrudniejsze staje się odmawianie Andrzejkowi, który widzi coś do jedzenia, chciałby się poczęstować i domaga się tego nie rozumiejąc, że nie może bo są tam jajka albo mleko.

      Usuń
  3. niestety alergia to masakra - u nas suche placki wyszły po dyni (!!!) i już sama nie wiem, czy to dynia, czy zmiana pogody, bo powietrze suchsze, no załamka :( także łączę się w bólu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po dyni? A ona podobno taka bezpieczna... Mam nadzieję, że u Was to jednak reakcja na chłody. Współczuję:(

      Usuń
  4. Nominowałam Cię do : http://superdzieciaczki.blogspot.com/2013/09/liebster-award-po-raz-pierwszy.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, miło mi:)
      Postaram się w miarę szybko odpowiedzieć.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...