niedziela, 29 września 2013

Gorący chłopak

Na jakiego ostatnio bloga nie zajrzę, do kogo nie zadzwonię lub kogo nie spotkam, wszędzie ktoś chorował, choruje albo zapowiada się, że będzie chorował i w duchu dziękowałam Bogu, że Andrzejek przez półtora roku swojego życia jeszcze nigdy chory nie był. Słownie: ANI RAZ.

Aż tu dzisiaj dopadło i nas.
Jędrula strasznie marudził w nocy, budził się chyba co kwadrans, ale mąż nie dopuszczał mnie do niego, bo mały "ma się uczyć zasypiać sam".  Efekt był taki, że kiedy rano poszłam do wojującego w łóżeczku Andrzejka i pogłaskałam go po główce, miałam ochotę udusić męża gołymi ręcami. Po zmierzeniu temperatury okazało się, że Jędruś ma 37,7. Ponieważ jednak nic oprócz tego mu nie dolegało, postanowiłam się tym nie przejmować - po prostu zrezygnowaliśmy dzisiaj z wyjścia na pole i cały dzień poiliśmy synka słabą herbatą z sokiem z malin.

Wieczorem przed kąpielą temperatura wynosiła już 38,7 stopnia, więc zrobiliśmy Jędrusiowi kąpiel chłodzącą - nalaliśmy wody o temperaturze ok. 39 stopni i stopniowo dolewaliśmy chłodnej wody, obniżając temperaturę do ok. 37 stopni. Po kolacji podaliśmy też synkowi Ibum forte w syropie. Mały zasnął od razu po przełożeniu do łóżeczka - może faktycznie coś jest na rzeczy. Zwykle jednak przed zaśnięciem trochę się kotłuje i gada z miśkami, a tu lulu od razu...

Nie mamy doświadczenia w chorowaniu, więc w praktyce nie bardzo wiem, jak postąpić. Postanowiłam, że z taką temperaturą i wesołym, żywotnym dzieckiem nie ma sensu pokazywać się na pogotowiu - bo może to tylko ostatnia z andrzejkowych czwórek daje o sobie znać?
Na razie czekamy: jeśli jutro po południu temperatura nadal będzie wysoka lub/i pojawią się inne objawy, pokażemy się naszej pediatrze.

A póki co, żyję nadzieją, że to jednak ząb, a my zachowamy czyste konto.

Pozdrawiamy gorrrąco:/


6 komentarzy:

  1. życzę zdrowia i oby to jednak był ząb :)
    chociaż jak tak czytam na innych blogach to wydaje się, że trzydniówka grasuje, więc może dopadła Andrzejka...

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciuki, żeby szybciutko przeszło!

    OdpowiedzUsuń
  3. zdrówka!
    coś to krakowskie powietrze rozsiewa gorączkę chyba;/
    oby u Andrzejka to tylko było od zęba. Mam nadzieję, że będziecie mieć spokojną noc.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja także zdrowia życzę i oby to był ząb, albo tylko trzydniówka:) Nie lubie gorączki u maluszków, bo to niby nic, a my się marwtimy... Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdrówka dla maluszka. My już chyba najgorsze mamy za sobą, ale jutro śmigamy do pediatry niech sprawdzi. :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję Wam wszystkim.
    Jutro idziemy do lekarza, dowiemy się czegoś więcej.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...