poniedziałek, 30 września 2013

Co tu robić?

Źródło: dzieci.pl
Jędrusiowi się nie poprawiło. Rano obudził się z temperaturą 39 stopni, ale był całkiem żwawy, po podaniu Ibumu przez dłuższy czas wszystko było ok, więc pomyśleliśmy, że najgorsze za nami i nie ma sensu zawracać głowy lekarzowi tym bardziej, że innych objawów nadal brak.

Jednak ok.18-tej temperatura znów mu narosła i mały zaczął dosłownie lać się przez ręce. Nic go nie cieszyło, tylko "do mamy" i "daj kuci (klucze) szafy butami", ale nawet zakazane zwykle pastowanie moich kozaków i malowanie sobie łapek pastą nie sprawiało mu radości. Po kąpieli i paracetamolu w syropie znów było lepiej, Jędruś zjadł ładnie kolację i zasnął jak zwykle pogawędziwszy trochę z pluszowym osłem na podusi.
Teraz śpi, ale czujnie, co jakiś czas wybudza się, pojękuje, wypije parę łyków herbatki z miodem i zasypia. Czuję, że to będzie długa noc...

Żałuję, że nie poszliśmy jednak dziś do naszej pani doktor. Jutro pójdziemy, choćby się waliło i paliło i choćby Jędruś nagle ozdrowiał, czego zresztą serdecznie mu życzę, bo przykro patrzeć jak się dzieciak męczy. Padł nawet pomysł pomocy całodobowej, ale widmo spędzania paru godzin z osłabionym gorączką dzieckiem wśród osp, szkarlatyn, seps, krztuśców (podobno szaleje w Krakowie), różyczek (niby przechorowałam, ale lepiej dmuchać na zimne) i innych zapaleń płuc wydał mi się skórką za wyprawkę. Już wolę doczekać jakoś tej 15-tej, żeby Jędruś został przyjęty na początku kolejki przez lekarkę, która zna go prawie od urodzenia, a do tej pory radzimy sobie Ibumem i chłodnymi kompresami.

Na cień pociechy - udało mi się wylicytować na allegro wielgachną matę TAF TOYS dla młodszego bobasa, o taką:


Źródło:ceneo.pl


Źródło: okazje.info.pl
Dla Andrzejka mieliśmy matę z tej samej firmy, ale pożyczoną od chrzestnej mamy. Była świetna, Jędruś bawił się na niej przez bite 10 miesięcy, nawet jak już chodził. Niestety, mata poszła w świat i nie ma widoków, by znów do nas zawitała. Dlatego przyznam, że mam satysfakcję i poczucie wykonania dobrej roboty -  udało mi się znaleźć bardzo podobną w dobrym stanie i to na dokładkę za niewielkie pieniądze:D Mała rzecz, a micha się cieszy - zawsze to jakaś radość po dniu pełnym zmartwień...

3 komentarze:

  1. czekałam aż coś napiszesz, byłam ciekawa jak tam Andrzejek.
    Gorączka nie odpuszcza, ale widzę, że właściwie tylko ona mu dokucza więc może tylko 3dniówka. Oby! A do lekarza się przejdźcie, niech zobaczy, sprawdzi uszy(u Isiuli nie było żadnego objawu, a zapalenie ucha jednak było :/)
    Spokojnej nocy i zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki...
    Nasza pani doktor jest dokładna do bólu, więc na pewno niczego nie odpuści.
    Głupio zrobiłam, że dziś do niej nie poszłam - ale kto to przewidzi...

    OdpowiedzUsuń
  3. przykro słyszeć, że gorączka nie odpuszcza :( mam nadzieję, że wizyta u lekarza Wam pomoże. Koniecznie daj znać jak było.
    A o macie czytałam już na paru blogach, że jest bardzo fajna, także na pewno jest to udany zakup :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...