sobota, 3 sierpnia 2013

"Mały Pedant" czyli porządkowe pasje Andrzejka

Zacznę przewrotnie. Moje główne natchnienie do napisania tego posta znajdziecie na samym jego końcu. Zainspirowała mnie także Ania, mama Szymka i autorka bloga "New Life-New Love-New Me". A dokładnie TEN  post o nowym przyjacielu jej synka:)

Przyznaję się bez bicia, że sama pedantką jestem.
Ale tylko w pracy.
W moim prywatnym pokoju zawsze panował "artystyczny nieład", a po - wymuszonym przez rodziców długim marudzeniem - wysprzątaniu na błysk, długo nie mogłam niczego znaleźć. Teraz, we własnym domu, również najdłużej szukam właśnie tych rzeczy, które leżą dokładnie tam, gdzie powinny;)

16 miesięcy temu zostałam mamą.  W dodatku mamą chłopca o nieskończonych pokładach energii. W efekcie już jakieś 8-9 miesięcy po przyniesieniu do domu małego, wrzeszczącego tobołka przekonałam się, co to naprawdę znaczy "bałagan".

Na początku bałaganienie odbywało się "niechcący". Ot, synek podciągając się z klęczek do pozycji stojącej złapał za obrus i ściągnął go na podłogę razem z całą tatusiowa literaturą, która akurat leżała na stole. Albo zsuwając się z kanapy ściągnął również narzutę i świeżo poprasowane rzeczy męża, których ten ostatni zapomniał sobie pochować do szafy.

Po jakichś 2 miesiącach Andrzejek nauczył się otwierać szafki i szuflady. A tam... O bogowie! co za skarby wspaniałe się kryją! Miski, łyżki, sitka, folia aluminiowa...Hurra! jest się czym bawić!!!

Andrzejek miesięcy prawie 11 odkrył szafkę w kuchni

Niestety, to nie koniec. wraz z ukończeniem pierwszego roku życia przyszła fascynacja koszami na śmieci. A że synek był już wtedy sprawnym chodziarzem i początkującym wspinaczem, żadne śmietniki nie miały przed nim nic do ukrycia. W domu nie sposób było spuścić go z oka - minuta nieuwagi wystarczyła, by kompost zasłał pół dywanu. Na spacerze oderwanie synka od śmietnika skutkowało klasycznymi atakami histerii łącznie z bezdechowymi atrakcjami.

Następne były buty, czyli "bobyyy". Ta fascynacja nie minęła mu do dziś. Kto zostawi swoje obuwie w przedpokoju musi liczyć się z tym, ze zostanie ono przymierzone i - jeśli się spodoba - zaanektowane przez Jędrusia.


video


Jakiś czas temu u Andrzejka pojawiła się kolejna pasja - naśladowanie wszystkiego, co robią rodzice. I zaczął o dziwo od... sprzątania pieluch po przewijaniu. Po prostu brał je do ręki i wyrzucał do kosza lub specjalnie na to przeznaczonego worka, mówiąc przy tym "be" i ostentacyjnie otrzepując ręce. Wykorzystując te nowe zamiłowania, nauczyliśmy Andrzejka wyrzucać też inne śmieci i dziś na naszym ulubionym placu zabaw pełni rolę Honorowego Sprzątającego. Szybko odkrył też, do czego służą miotła, śmietniczka, mop i ręczny odkurzacz.



Potem przyszła kolej na układanie w szafkach. Ale jak tu układać, skoro wszystko już ułożone? I na to jest sposób - synek wyciągał wszystko na podłogę i układał po swojemu. Często nie w tych szafkach, z których wziął poszczególne rzeczy. To wyjaśnia, dlaczego znalazłam m.in. wyciskacz do czosnku między butami i ziemniaki w moim pudle z bielizną...

Kiedy Andrzejek zauważył, że ja i mąż chwalimy go za jakikolwiek przejaw skłonności do porządkowania, zaczął się kolejny proceder - celowe rozsypywanie zawartości szaf i szafek, następnie sprzątanie bałaganu i ciągnięcie za rękaw, by któreś z rodziców przyszło na "odbiór roboty". I o ile raz czy dwa było to zabawne, o tyle kilka takich numerów dziennie przez ponad miesiąc przekraczało moje granice cierpliwości.
Na szczęście synkowi już to mija.

Wygląda na to, ze mój synek nie wdał się w mamę i zamiłowanie do porządku przejął od swojej babci po mieczu.
A ja - no cóż, staram się to w nim umacniać. Kiedy ja i mąż widzimy jakąś porządkową inicjatywę synka, zawsze go chwalimy.
Następnie pokazujemy mu, jak należy daną czynność wykonać i pozwalamy się naśladować.
Potem znów chwalimy naszego dzielnego pomocnika...

...a kiedy nie widzi, cichaczem po nim poprawiamy.

Widać już pierwsze efekty. Na chwilę obecną Andrzejek:
  1. wyrzuca do kubła swoje zużyte pieluchy oraz wszystko, co zobaczy i uzna za śmieć. 
  2. poproszony o to i z niewielką pomocą z naszej strony - sprząta swoje zabawki
  3. nadal czasem wprowadza własne porządki w naszych szafkach i szufladach
  4. jeśli po jedzeniu dostanie chusteczkę, zmywa blat swojego stolika
  5. Widząc brudne naczynia, wynosi je do kuchni i próbuje sięgnąć do zlewu, by je tam włożyć
  6. po rozlaniu np. wody z niekapka przynosi mopa i próbuje ścierać.
  7. wyrywa tacie odkurzacz i chce go wyręczać.
  8. roznosi na miejsce część zakupów, które przynoszę ze sklepu - głównie odnosi  warzywa do lodówki oraz układa na półce makarony i kasze - bo one w szafce stoją w zasięgu jego łapek
 Jeszcze trochę i wyrośnie nam Perfekcyjny  Pan domu, który już teraz poucza nas, jak powinno sie sprzątać. Przyklad z dzisiaj: na polu 25 stopni w cieniu, ogrodowy basen czeka, a Jędruś... Sami zobaczcie:






9 komentarzy:

  1. Gratulacje :) Wydaje mi się że naprawdę niewiele dzieci w wieku Andrzejka potrafi i chce sprzątać. Udało Wam się wychować małego porządnickiego :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Rany, jak pomyśle co mnie czeka... ;)
    No chyba, że Mati pójdzie potem w ślady Andrzejka, to nie mam nic przeciwko :) Brawa dla maluszka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami więcej roboty mamy po jego sprzątaniu niż po bałaganieniu właściwym. Ale przecież nie od razu Kraków zbudowano:)
      Żeby tylko mu się nie znudziło;p

      Usuń
  3. Chciałabym żeby moje córki tak sprzątały! Mądry chłopczyk! A moje dziołchy,takie bałaganiary! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. oj jak był czytała o filipie tez zaczynał od ściągania rzeczy ze stołów, zaglądania do komód i szafek z garnkami. uwielbia teraz buty i smieci :d ale sprzątać jeszcze nie potrafi... szkoda:(

    OdpowiedzUsuń
  5. Niesamowite:) czytałam Twój post z otwartą buzią. Oby Karolek poszedł w ślady Andrzejka bo u nas dorosłych niestety perfekcjonizm nie idzie w parze z utrzymywaniem porządku w mieszkaniu:) dobrze wiedzieć co nas czeka w przyszłości. Kreatywny Andrzejek z tymi ziemniakami :):):) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Hehhe, super. Mój Mieszko też tak "pomaga" w sprzątaniu. Zwłaszcza lubi odkurzać.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...