wtorek, 6 sierpnia 2013

Co wolno mamie - ciut o lekach w ciąży i podczas karmienia piersią

W ostatnich dniach stało się coś, co tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że dobrze robię, przedłużając karmienie piersią mimo, że synek ssie już tylko nocami, a w dodatku coraz częściej przesypia noce bez przerwy  na tego naturalnego "actimelka".

Tydzień temu pojechaliśmy nad rzekę w inne niż zwykle miejsce - tam, gdzie zawsze jeździmy, jest płyciutko, najwyżej do pasa - ale Andrzejkowi. A chciałam i ja móc sobie popływać. Wybraliśmy się więc na "dzikie" kąpielisko do Szczepańcowej. Jędruś od razu rzucił się do wody, nie patrząc na to, że jeszcze nie nagrzała się po nocy. Pobiegłam za nim i bez jakiejkolwiek aklimatyzacji zanurzyłam się w wodzie. Synek oczywiście ani myślał wyłazić, chlapaliśmy się więc dość długo i wyciągnęłam go na brzeg - przemocą - dopiero kiedy oboje dygotaliśmy z zimna. 
Minęły 2 dni i zaczęło się - rozbolało mnie gardło, katar zatkał mój nos na amen, że nie wspomnę o bólach głowy i stanie podgorączkowym.
Ja czułam się fatalnie, a Andrzejkowi... nic nie było. Tryskał zdrowiem i dokazywał jak zawsze.

Ja wiem, że mleko przeziębionej mamy jest skarbem dla jej dziecka, no ale jakoś sobie ulżyć trzeba.
Stąd ten post - bo wiem, że kobiety w ciąży i karmiące mamy często panicznie boją się wziąć cokolwiek, nawet, jeśli w aptece zapewnia się je, że naprawdę można i że nie zaszkodzą w ten sposób maleństwu.
W tym wpisie bardzo skrótowo o tym, z czym możemy się spotkać lecząc drobne infekcje, przeziębienia i sezonowe dolegliwości podczas ciąży i laktacji.
Co więc nam wolno?


Domowe sposoby
  • kasza jaglana (działa przeciwwirusowo), 
  • mleko z miodem - jeśli dziecko nie jest na nie uczulone. Moje ma alergię na mleko, ale toleruje miód, więc jadłam go na kanapce. Miód ma cudowne działanie wzmacniające odporność, a do tego przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe i przeciwgrzybicze. Jeśli chcemy je zachować, powinniśmy jeść i pić miód na chłodno lub na zimno - wysoka temperatura niszczy dobroczynne enzymy. 
  • kanapka z czosnkiem i cebulą 
  • herbata z sokiem malinowym i kwiatostanem lipy. Można dolać też np. sok z aronii lub czarnej porzeczki
  • Chrzan - to było moje odkrycie w walce z katarem. Nie jadłam go jednak, ale wąchałam. Im ostrzejszy, tym lepszy.
  • Kiszonki - o ile dziecko nie ma kolek - bogate źródło witaminy C i... probiotyków.

 Homeopatia
dla wierzących w moc wytrząsania i w to, że jedna cząsteczka substancji czynnej w dawce działa słabiej niż samo podłoże, ale mocniej niż 100... No, ale środki homeopatyczne są zupełnie nieszkodliwe i można je brać nawet na początku ciąży.Co do skuteczności... na doświadczalne myszy podobno zadziałała. Mnie (na zaziębienie w ciąży) i Andrzejkowi (na ząbkowanie) nie pomogła ani trochę.

Leki roślinne
śmiało możemy stosować słabe wywary lub napary np. z lipy, melisy, malin (owoc), wyciągi z żurawiny, dzikiej róży, aronii, czarnej porzeczki, borówek i czosnku. W ciąży, szczególnie na początku, uważamy na liście maliny i wyciągi z pietruszki (np. w preparacie Urosept) - mogą one nasilać czynność skurczową macicy. Na zaparcia z powodzeniem można stosować siemię lniane, a przy biegunce wspomóc się zagotowanym sokiem lub naparem z owoców borówki.

Leki syntetyczne
tu dobrze by było skonsultować się z lekarzem. Może nie wszyscy podzielą mój pogląd, ale uważam, że w przypadku przeziębień i zakażeń u kobiet w ciąży i karmiących mam kompetentnym specjalistą jest ginekolog prowadzący ciążę.
  • Paracetamol - jest bezpieczny. Można - ostrożnie i z rozsądkiem - stosować go nawet w I trymestrze ciąży i od pierwszych dni karmienia.
  • Ibuprofen (Ibuprom, Ibum, Nurofen)- nie polecałabym go w ciąży, ale dziecku powyżej 3-go miesiąca niewielka jego ilośc w mleku mamy podana raz na ruski rok nie zaszkodzi.
  • Ketoprofen (Ketonal, Profenid) - jest to lek na receptę, jeden z silniejszych z grupy przeciwzapalnych. Nie podałabym go kobiecie w ciąży, ale to właśnie ten lek podawano mi w szpitalu, kiedy zwijałam się z bólu po cc. Stosowany krótkotrwale i pod kontrolą lekarza nie zaszkodzi dziecku. Niesterydowych leków przeciwzapalnych (również ibuprofenu) bezwzględnie unikamy w III trymestrze ciąży - mogą powodować przedwczesne zamknięcie tzw. przewodu Botalla w serduszku dziecka. Jedyną osobą, która może o tym decydować, jest specjalista prowadzący ciążę.
  • co na katar - raczej odradzamy typowe środki obkurczające naczynia krwionośne (Otrivin, Xylorin etc.) Stosujemy wodę morską w aerozolu (może być np. z miedzią lub manganem - Sterimar), robimy sobie parówkę z kilkoma kroplami olejku eterycznego - np. z drzewa herbacianego, a w skrajnych przypadkach udajemy się do lekarza, który najprawdopodobniej przepisze donosowy aerozol ze sterydem - i stosujemy go dokładnie wedle jego zaleceń.
  • Antybiotyki - tylko na wyraźne zalecenie lekarza poparte receptą. Zupełnie nie boimy się tych z grupy penicylin (Amotaks, Duomox, Ospamox, Ospen). W późniejszej ciąży lekarze przy silnych infekcjach przepisują czasem antybiotyk z grupy cefalosporyn (Zinnat, Xorimax) lub azytromycynę (Sumamed, Azitrox). Nie są to w takich przypadkach leki I rzutu, ale nie boimy się również. Infekcja u mamy bywa dla płodu groźniejsza niż leki podawane, by ją zwalczyć.
  • sterydy, szczególnie te wziewne i donosowe (np. Buderhin, Avamys, Flixotide) - praktycznie nie wchłaniają się do krwiobiegu. Oczywiście są to leki na receptę i nie stosuje się ich samowolnie. Ale czasem mama ma nasiloną alergię albo nawet astmę - a to są stany wymagające leczenia. Nie powinny się ich obawiać także mamy karmiące.
  • środki znieczulające miejscowo - wbrew pozorom, pomocne również przy przeziębieniu - gdy trzeba złagodzić ból gardła lub np. dziąsła. Powołując sie na autorytet mojego ginekologa i wiedzę własną powiem, ze bezpieczne są preparaty z benzydaminą (Tantum Verde, Hascosept, Septolux, Uniben). Lek ten jest dostępny w formie płynu do płukania, spreju do stosowania w jamie ustnej lub pastylek do ssania. Jeśli chodzi o pastylki, śmiało można stosować te, których głównym składnikiem są śluzy - np. Isla. Uwaga na "Tymianek i podbiał" - teraz sa one wzbogacane wyciągami nawet z kilkunastu różnych ziół, niekoniecznie wskazanych przyszłym i młodym mamom. Wracając do znieczulenia miejscowego - nie sposób nie wspomnieć o zabiegach u dentysty. Tu ze znieczulenia bez obaw korzystać mogą panie po I trymestrze ciąży oraz mamy karmiące, którym jednak po zabiegu zaleca się 6-godzinną przerwę w karmieniu.
  • Furagina - stosowana w bakteryjnych zakażeniach dróg moczowych. Pod nazwą Uro Furaginum jest dostepna bez recepty, ale kobiety w ciąży i karmiące powinny jednak skonsultować się z lekarzem. Uznaje się ja za bezpieczną w II trymestrze ciąży, natomiast nie zaleca się jej w I i III trymestrze oraz podczas karmienia piersią - przenika do pokarmu. 
Czego nie robić
  • uprawiać samowolki  - gdy zawodzą domowe sposoby zawsze, ale to zawsze poradźmy się naszego lekarza. Nie leczmy się w aptece. Pani mgr lub tech. farm. nie zna nas, nie widzi wyników badań i  - przyznaję z całą świadomością - nie ma takiej wiedzy jak doświadczony ginekolog. pod żadnym pozorem nie leczmy się lekami, które znajdziemy w domu - szczególnie jeśli są to leki na receptę - "bo ostatnim razem pomogło" albo "bo koleżanka w ciąży/karmiąc stosowała"
  • Lekceważyć zaleceń lekarza. Przerywać leczenia bez jego wiedzy i zgody. Zażywać leków niezgodnie z zaleceniami lekarza.

9 komentarzy:

  1. Ciekawe, że ciąża jakoś odzwyczaiła mnie od brania leków przeciwbólowych. Paracetamol łyknęłam przez 9 miesięcy chyba tylko 2 razy, w trakcie karmienia piersią chyba również 2 :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja leków przeciwbólowych w ciąży tez prawie nie brałam - raz paracetamol na zbicie 39 stopni i Hascosept w aerozolu na gardło. Za to przez 16 miesięcy karmienia już trochę by się tego nazbierało - ze 3 przeziębienia, jedno zapalenie krtani, podczas którego musiałam wziąć antybiotyk, leczenie 2 zębów, "ząbkowanie" 2-ma ósemkami (przez 2 dni podpijałam Jędrusiowi Ibum w syropie) i chroniczne alergie z megakatarem i zapaleniem spojówek.
      Jędruś żyje i dobrze się ma - wszystko jest dla ludzi, byle z umiarem:)

      Usuń
  2. ja niestety bralam leki przeciwbólowe i to najsilniejsze bo morfine... ale ponoć to było mi bardzo potrzebne bo moje nereczki przestaly dobrze funkcjonowac

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi ją podali po cesarce - zanim jeszcze do końca wybudziłam się z narkozy. Nic nie pomogła - i tak bolało jak diabli, więc więcej się na nią nie zgodziłam.

      Usuń
  3. ja niestety leczyłam domowymi sposobami, jednak nie pomogło, musiałam wziaść duomox, po czym dalej infekcja się utrzymuje, a kaszel dalej nie odpuszcza, budzi w nocy i powoduje bóle brzucha...lekarz zapisal teraz antybiotyk azitrox, tabletki isla i leki wziewne proszkowe miflonide...nie wiem co robic, najbardziej się boję drugiego antybiotyku ...xpsotkax

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brałam antybiotyki i podczas karmienia, i w czasie ciąży z drugim synkiem. Co prawda nie Azitrox, bo jestem uczulona na jego składnik czynny, ale Duomox już tak - a potem ampicylinę (z tej samej grupy) w żyłę. To bezpieczne antybiotyki, nie zrobią dziecku krzywdy. Tabletki Isla też nie - to tylko śluz z porostu, cukier i dodatki smakowe.
      Miflonide to steryd wziewny - bezpieczny dla dziecka nawet w I trymestrze ciąży, nie ma się co bać, tylko trzeba informować lekarza o swoim stanie.

      Usuń
    2. wiesz Olu to moja pierwsza ciąża, przed nią nie pamiętam kiedy chorowałam, a mając za sobą już pobyt w szpitalu w I trymestrze, bardzo się boję zaszkodzić dziecku, a najgorzej kiedy nie można nawet poradzić się swojego lekarza prowadzacego...choc nie wiem czy cokolwiek mógłby sie w tym temacie wypowiadac...i tak sobie mysle ze w przypadku tego azitroxu może jeszcze bedzie potrzebna jakas oslona

      Usuń
    3. Do każdego antybiotyku dobrze jest mieć na osłonę jakiś probiotyk nawet, kiedy nie jest się w ciąży. I najlepiej zażywać go jeszcze kilka dni po skończeniu leczenia antybiotykiem.
      Masz bezpieczne leki, nie martw się, będzie dobrze:)
      Ja w czasie infekcji telefonicznie kontaktowałam się z moim prowadzącym, a z zapaleniem płuc w 8 miesiącu leżałam właśnie na ginekologii, oni muszą się znać na leczeniu ciężarnych.

      Usuń
  4. ja ten lek wziewny dostałam od mojego lekarza w ośrodku na przeczekanie do wizyty do ginekologa(gdyż wczesniej leczona byłam duomoxem, a ze kaszel został- co jest przyczyna dalej pozostającej infekcji i postanowił poczekac na opinie ginekologa, czy z dzieckiem jest ok), a że po pierwszej dawce miflonide na drugi dzień rano miałam twardy brzuch i mnie bolał, byłam bardzo zaniepokojona, ruchów nie czułam, pojechałam więc do szpitala, zbadać ginekolog mnie nie chciał tylko odesłał do internisty, i to własnie internista w szpitalu zmodyfikowal leczenie zapiasł antybiotyk, tabletki isla i stwierdził ze nie ma konieczności odstawiac leku wiewnego, mam zupełny mętlik gdyz po tej dawce co mam od razu co mam dostaję paskudnej zgagi....a tak musze czekac do poniedziałku rano by spróbować dostać się na wczesniejszy termin do ginekologa....załamka :( xpsotkax

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...