piątek, 23 sierpnia 2013

Zwykły fajny dzień

Dziś tak o wszystkim i o niczym;)
Jędruś chyba zaczyna się przyzwyczajać do mamy na wolniejszych obrotach. Dziś już tylko raz chciał, bym wzięła go na ręce, a kiedy usiadłam koło niego, Andrzejek, zamiast - jak wcześniej - odmeldować się ze szklistymi oczkami, wtulił się we mnie i łapką głaskał mnie po ramieniu. Myślałam, ze tym razem ja się rozpłaczę.

Dziś też Jędrula po raz pierwszy dał się namówić na niemiksowany domowy krupnik. Warzywa były co prawda ugotowane na miękko i starte na tarce, a kasza perłowa do grubych nie należy, ale zawsze to jakiś krok naprzód:D

Po południu przeszarżowałam trochę z aktywnością. Pocieszona, że wszystko w porządku, udałam się piechotą do Rossmanna, skąd przytaszczyłam sześciopak chusteczek nawilżanych i pękaty worek deserków owocowych dla Andrzejka. Przez to właściwie całą resztę dnia musiałam spędzić w poziomie i przepadła mi zabawa z moimi chłopakami na placu zabaw. A tak chciałam wreszcie uwiecznić mojego Bąka wspinającego się na szkielet rakiety... Na pociechę mam "swój" podkład - w Rossmannie jest obniżka o 40% na całą linię Affinitone z Maybelline;)

Wieczorem udało mi się też zaobserwować reakcję Andrzejka na widok ćwiczącego męża - mały złapał jego sprężyny i próbował je rozciągać naśladując przy tym dyszenie taty. Może jutro uda mi się to sfilmować, bo ubaw miałam po pachy;)

No i zmobilizowałam się wreszcie do pomalowania dzidziusia z masy solnej, o tego.

Teraz prezentuje się następująco:

4 komentarze:

  1. Słodki ten solny dzidziuś :-)))

    OdpowiedzUsuń
  2. No prosze - tydzień mnie nie bylo a tu się tyle wydarzyło !!! Gratuluję drugiego dzidziusia i trzymam kciuki żeby już absolutnie wszystko było ok :*

    OdpowiedzUsuń
  3. fajne są takie dni - normalne, leniwe, takie po prostu. pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...