wtorek, 13 sierpnia 2013

Alergolog sierpień '13

Źrógło: Google
Tak nam się już utarło, że pobyt w Krośnie=wizyta u alergologa.
Tak jest i tym razem. U naszej pani doktor stawiliśmy się dzisiaj.

Wrażenia ogólnie bardzo pozytywne. Andrzejek został zważony (9800g - Hurra, zaczął ładnie przybierać!!!) i wyoglądany ze wszystkich stron. Ani śladu zmian skórnych:)

Pani doktor wypisała nam świstek uprawniający do refundacji Bebilonu Pepti przez kolejne pół roku, ale też kazała nam zacząć wprowadzać mleko krowie lub mleko modyfikowane - jednak nie "na surowo", a w postaci ciasta. Na początku symbolicznie - nie więcej niż pół szklanki na dużą blachę, a po kilku razach bez konsekwencji będziemy mogli zwiększyć do szklanki na blachę ciasta. Jeśli takie ciasto przyjmie się bez zarzutów, możemy przechodzić na zwykłe mleko modyfikowane metodą mieszania z Bebilonem Pepti, dokładając jedną miarkę zwykłego mleka co trzeci dzień.

Po skończeniu półtora roku mamy też spróbować podać domowe ciasto z żółtkiem jaja na dużą blachę. Jeśli się przyjmie, spróbować dojść w ten sposób do 4 żółtek na blachę, a potem spróbować robić naleśniki lub pierogi z żółtkami w cieście. O podaniu białka jaja w jakiejkolwiek postaci i gotowanego żółtka do głównych posiłków na razie nie było mowy.

Aha, i najważniejsze - pani doktor powiedziała nam, że nie ma już potrzeby odwlekania szczepienia na odrę, świnkę i różyczkę. Ja jednak, pamiętając stare historie, wolę podać najpierw dawki przypominające szczepionek z 1-go roku (czyli jeszcze jedną dawkę Di-Per-Te, którą mamy zaplanowaną pod koniec września), a potem odczekać jeszcze przynajmniej 2-3 miesiące.

A co na to Andrzejek? W gabinecie przesiedzieliśmy prawie godzinę, więc po pewnym czasie młody zaczął się nudzić. W pewnym momencie zrobił teatralne "papa", ale nim zorientowaliśmy się, że to było na serio, Jędrula, przez uchylone dla ochłody drzwi, wyszedł na korytarz. Zanim mąż go złapał, mały zdążył już zgarnąć swój wózek i dopchać go prawie do wyjścia z przychodni.

3 komentarze:

  1. super! bardzo się cieszę z pozytywnego wyniku wizyty! trzymam kciuki za udane prowokacje mlekiem i żółtkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze czytać takie wieści :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aż w człowieku wzbiera nadzieja po takiej relacji :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...