sobota, 13 lipca 2013

W co się bawić: Nasz Gawędziarz i Bajkoczytacz

 Proszę Państwa, oto Miś.
Miś Wam bajkę powie dziś.
Co, Miś bajki nie zaczyna?
W paszczę Misia s****syna.

To jeden z ulubionych "żartobliwych" wierszyków mojego taty, a Andrzejek zdążył usłyszeć go już kilka razy. Mam cichą nadzieję, że kochany dziadziuś przestanie szarżować, zanim Jędruś nauczy się mówić całymi zdaniami.

Tymczasem w Krakowie od rana pada, a w czasie deszczu Jędruś się nudzi. Czasem też wstanie lewą nogą, albo ma, jak wczoraj,  "dzień pod napięciem" i jest sfrustrowany tym, że nie udaje mu się nawet chodzenie na wprost. Wtedy potrzebny jest ktoś, kto pocieszy. Przyjaciel. A kto jest najlepszym przyjacielem dziecka? No jak to kto? Pluszowy miś!

Param pam pam! Mam zaszczyt przedstawić






Misia Zdzisia:D

Zdziś to miś niezwykły.  Kiedy ożywa, Andrzejek sam biegnie do niego z książeczką. Bo nikt tak jak on nie deklamuje wierszy.



Nikt tak nie wytłumaczy, co to jest dzbanek, ani po co mamie perfumy.





Miś bije brawo za pięknie zjedzoną kaszkę, przytuli smutasa, pogłaszcze, zrobi "papa" przed spaniem.



Zaśpiewa cokolwiek Jędruś sobie zażyczy głosem mamy, taty lub babci.




Andrzejek od dawna nie wytrzymał w całości bajki czytanej przeze mnie lub męża, ale z pyszczka misia spija absolutnie każde słowo.

A oto sekret Zdzisia:




Nasz przyjaciel tak naprawdę jest pacynką nakładaną na dłoń. Jego wnętrze jest uformowane tak, by palcami można było wprawić w ruch głowę i przednie łapki maskotki.
A kiedy nie przemawia i nie śpiewa, jest, jak każdy miś, ukochaną przytulanką.

Kiedyś w liceum pani od polskiego namawiała mnie na PWST. I choć wybrałam nieco inną drogę życiową, dzięki Zdzisiowi mogę realizować swoje wokalne i aktorskie ambicje;p




A krytyka jest surowa i w razie klapy gotowa rzucić skarpetką lub wyjść w połowie spektaklu:)

6 komentarzy:

  1. Fajny ten miś :) A wierszyk szczególnie mi się spodobał :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Miś świetny, taki oldskulowy (nie wiedziałam jak to napisać więc stąd pisownia fonetyczna ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym tak samo napisała. Nie lubię obcej pisowni i spolszczam, co się da:)

      Usuń
  3. Słodki ten miś, u nas najważniejszy jest mały słonik hefalump - zwany przez Majeczkę Tutu, ma go od urodzenia i śpi z nim do dzisiaj, chociaz jest juz strasznie wymeczony to zadna inna zabawka nie moze go zastapic, pozdrawiam was serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale uroczy miś :) Martynka kocha misie, ale pacynki jeszcze nie ma ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...