sobota, 27 lipca 2013

Ciało po ciąży i najgorszy komplement jaki w życiu słyszałam

Wczorajszy dzień, z powodu upału, w znacznej części spędziłam nad wodą w towarzystwie mamy i Andrzejka.

Jędruś mógł się chlapać, więc nic więcej do szczęścia nie było mu potrzebne, podobnie jak mężowi, który wreszcie miał cały dom dla siebie i czas, by spokojnie poczytać wszystko, na co tylko przyszła mu ochota.







Mamy swoje "tajne miejsce", więc dookoła nie było dużo ludzi, ale niedługo po nas nieopodal rozłożyło się chyba grono znajomych - 3 pary dorosłych z kilkorgiem potomstwa w wieku od lat kilku do dolnych kilkunastu. I zupełnie nie zwracalibyśmy na nich uwagi, gdyby nie jeden z tych panów, który praktycznie cały czas dokuczał swojej połowicy. Nie było chyba pięciu minut, żeby nie wetknął jej jakiejś szpili. A to, że wygląda jak wieloryb, a to żeby się zasłoniła, bo się słońce przestraszy i schowa za chmury... I pewnie myślał, że jest strasznie dowcipny, bo cała reszta po każdym takim komentarzu wybuchała gromkim śmiechem.

Zrobiło mi się żal tej kobiety. Nawet jeśli faktycznie nie wyglądała jak miss polonia, to z pewnością nie zasługiwała, żeby ją tak traktować.Kiedy trochę za długo zastanawiałam się, czy nie stanąć w obronie tej dziewczyny, jej facet, wskazując palcem  nasz kocyk tak, jak robią to roczne dzieci, które dopiero się tego uczą, rzucił coś w rodzaju: patrzcie jaka d... Dzieciak jeszcze smarkaty, a kobita już niezła k... . A ty, K., co się tak gapisz, no idź, może ci jakieś tabletki poleci na zrzucenie tego sadła... I znów salwa śmiechu reszty towarzystwa... Ciekawe, skąd ten burak wiedział, czym zajmowałam się przed ciążą...

Nie sądziłam, że pochwała mojego wyglądu, nawet tak prostacko wyrażona, może sprawić przykrość.  Robiłam za wzór do naśladowania, ale myślałam, że zapadnę się pod ziemię. Lubię czuć się atrakcyjna - tym bardziej, ze sama nie jestem wolna od niedoskonałości. Choć "panieńskie" wymiary udało mi się odzyskać, pogodziłam się z tym, że mój brzuch chyba nigdy już nie będzie wyglądał tak jak przed ciążą (vide ostatnie zdjęcie w powiększeniu - tak, nawet szczupłe kobiety nie są idealne). Ale litości, nie chcę dowartościowywać się czyimś kosztem...

12 komentarzy:

  1. jesteś piękna:) ludziska potrafią być naprawdę okrutni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ludzie są okrutni. Ba, nawet dzieci takie są.

      Jednego tylko nie rozumiem - jak można celowo ranić kogoś, kogo się kocha...

      Usuń
  2. co za burak z tego faceta! a i z jego towarzyszy, że żaden nie sprzeciwił się takiemu poniżaniu! masakra... a Ty masz figurę nastolatki i żadnego brzucha nawet na zbliżeniu nie widzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama mam wyrzuty sumienia, że się nie sprzeciwiłam.

      A co do ciała i figury, to "pamiątek" trochę mam, ale już przestałam się nimi przejmować i uczę się traktować je jak ordery za męstwo:)Błyskawiczny powrót do wagi sprzed ciąży bardzo zemścił się na mojej skórze. Ciąża obeszła się ze mną łaskawie, idąc do porodu nie miałam ani pół rozstępu. Wszystkie ślady po Jędrusiu, jakie mi zostały, pojawiły się w połogu...

      Usuń
    2. ja mam i brzuch i pamiątki :) ale też się nimi nie martwię, to taka pamiątka jak mówisz :) może kiedyś sama zniknie :)

      Usuń
  3. Co za idiota.. Takich powinno się wieszać za.. wiesz za co ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się, że nie bardzo byłoby za co...

      Usuń
  4. Nie wierzę w to co czytam, jakiś idiota, żal mi tej kobiety jak czytam to co napisałaś a co dopiero jakbym to miała słyszec

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo bardzo żal mi takich kobiet. Mężczyzn też, bo bywa i odwrotnie. Smutno czytać. Ja chyba żyję w jakiejś innej chmurze, gdzie takie rzeczy są nie do pomyślenia. Podobnie jak teksty, którymi rodzice częstują dzieci na placach zabaw czy w szpitalach. Ogromne są różnice kulturowe między ludźmi, nawet niby tej samej narodowości...

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mogę czytać o takich sytuacjach! Facet jest kretynem, ok, ale czemu ktoś go utwierdza w przekonaniu, że to jest fajne? Czemu biedna kobitka nie może się odezwać? Widziałam wiele takich sytuacji i myślę, że dobrym pomysłem byłyby warsztaty "Powiedz facetowi, żeby się zamknął" przeprowadzane wszędzie i często.

    OdpowiedzUsuń
  7. Okropny burak z tego faceta, pewnie z typu "Karków", którym moralizatorskie pogawędki nic nie dadzą, więc dobrze, że się nie odezwałaś. Trzeba by było odezwać się do niego w tym samym tonie i stylu, co on, ale czy warto się tak denerwować? Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...